Jak Google ocenia relewantność serwisu w oderwaniu od linków i optymalizacji treści „Service requirement ranking”

Patent Google

Written by:

W patencie service requirement ranking  który dziś przedstawiam, Google prezentuje sposób oceny relewantności serwisu w oderwaniu od linków i optymalizacji treści. Zaznaczam, że jest to opis patentu, który został opublikowany przez Google ale niekoniecznie funkcjonuje.

Service requirement ranking

Service requirement ranking to ranking przydzielający punkty danej stronie internetowej za to w jakim stopniu baza danych potrafi udzielić odpowiedzi na zapytania użytkowników. To ocena zdolności serwisu do odpowiedzi na pytania, na które spodziewamy się, że powinien odpowiedzieć.

Może to porównać do opakowania i zawartości. Dana strona internetowa sugeruje że posiada pewne treści i odpytanie jej bazy danych może weryfikować, czy rzeczywiście je ma i w jakim stopniu. Ocena odbywa się tylko między zapytaniami o treść, a bazą danych. Bez brania pod uwagę CSS, układu, pageranku itp. czyli bez optymalizacji i linków.

W patencie wskazane jest, że częstą praktyką wśród portali, jest budowanie zoptymalizowanych stron docelowych pod konkretne zapytania np. loty do azji. Takie strony zmniejszają precyzję wyników i generują sztucznie dodatkowy ruch. (SERPY w Polsce pokazują jednak, że są skuteczne) Zamiast takiej strony Google wolałby podać w ustrukturyzowanej formie bezpośrednie dane na temat konkretnych lotów.

wykorzystanie baz danych przez googlewykorzystanie baz danych przez google 2

Na powyższych obrazkach podane zostały nawet przykład, jak mogłoby to wyglądać w SERPie. Pojawienie się takich elementów, jednoznacznie można kojarzyć z wejściem tego patentu w życie.

Jak Google odpytuje bazy danych?

Jak Google odpytuje bazy danych

Z patentu wynika, że wyszukiwarka z zapytań użytkowników wydobywa nazwy parametrów. Następnie za ich pomocą identyfikuje bazy danych w których powinna poszukiwać odpowiedzi.

Czyli  nazwy:

  • filtrów
  • zmiennych
  • logika ich układu

mogą mieć wpływ na ranking.

Dodatkową ciekawostką jest informacja, że Google na podstawie zapytania i dostępnych mu baz danych, może sugerować użytkownikowi poprawę jego zapytania, tak by znalazł to czego rzeczywiście zdaniem google szuka. Czyli gdy ktoś wpisze Warszawa Berlin, to google samodzielnie może sugerować mu, że będą to loty, autobusy itp.

W jakich serwisach algorytm ma zastosowanie?

Google wskazuje, że powyższy algorytm ma zastosowanie w przypadku serwisów których tematyka to:

  • przepisy,
  • filmy,
  • loty,
  • oferty pracy.

Są one wielokrotnie wymieniane w przykładach. Pada również sugestia, że każdy serwis który posiada narzędzie umożliwiające użytkownikowi samodzielne wyszukiwanie czegoś, kwalifikuje się. W naszej grupie byłyby to np.

 

Należałoby sprawdzić  i „zoptymalizować”  ich bazy danych.

To jak tworzyć te bazy danych pod Google?

Zakładam, że nazwy filtrów i zmiennych powinny mieć charakter semantyczny. To znaczy powinny nieść prawdziwe znaczenie  i wyrażać sens swojej zawartości. Nie powinny być abstrakcyjne.

Kolejnym zagadnieniem jakie bym testował byłoby wprowadzenie polskojęzycznych nazw. Zakładam, że zwykle wszystko jest po angielsku. Zakładam, że google nie prowadzi operacji tłumaczenia na tym poziomie.

Manipulowanie tymi dwoma zagadnieniami powinno nam dać odpowiedź na pytanie czy i jaki wpływ ten mechanizm ma na SERPy.

Kolejnym elementem, który można zbadać jest poszukiwanie prezentowanych widoków w patencie w SERPie. Czy spotkaliście się kiedyś w wyciągniętą bazą danych do SERPU? Z modyfikacją waszego zapytania? Oczywiście szukamy innych rozwiązań niż te, które wynikają ze schemy.

Źródła:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *